1. Start
  2. »
  3. Kronika szkolna, Galeria zdjęć
  4. »
  5. Kanonizacja bł. o. Faustyna...

Kanonizacja bł. o. Faustyna Mígueza

W dniach 14-18 października 17 r. reprezentacja naszych szkół przebywała w Rzymie i brała udział w kanonizacji pijara – bł. o. Faustyna Mígueza.

O. Faustyn Miguez urodził się w miejscowości Xamiras, w parafii Acebedo del Rio, Celanova, w prowincji Orense, 24 marca 1831 r. Był czwartym dzieckiem chrześcijańskiej rodziny robotniczej. Wzrasta w atmosferze wiary, w której uczy się modlitwy, miłości do Maryi, solidarności z potrzebującymi i odpowiedzialności w pracy.
Galicyjska ziemia, jej krajobraz, doliny wśród zniszczonych gór ukształtowały jego sposób bycia, uczyniły go cichym, obserwującym, kochającym przyrodę, chętnym, by iść ciągle naprzód pokonując trudności, zdolnym, by pracować wytrwale i uczciwie.
Łacinę i nauki humanistyczne studiuje w Sanktuarium Matki Bożej de los Milagros w Orense. Tam też słyszy wołanie Boga, by zostać kapłanem i nauczycielem w duchu św. Józefa Kalasancjusza. W roku 1850 wstępuje do nowicjatu Szkół Pobożnych św. Ferdynanda w Madrycie.
Słyszy wołanie Boga i w odpowiedzi na to powołanie odnajduje najgłębszy sens swego życia: drogę do szczęścia. Do tego celu podąża każdego dnia, pomimo trudności, które napotyka.
Jako pijar został posłany do szkół: w Guanabacoa na Kubie, św. Ferdynanda w Madrycie, Getafe, Monforte de Lemos, Celanova, El Escorial i Sanlucar de Barrameda. Był nauczycielem łaciny, historii, algebry, rolnictwa, fizyki i chemii, historii, przyrody, higieny i j. francuskiego. Wyróżnił się jako profesor nauk przyrodniczych.
Będąc przekonany o tym, że „kto ślubuje nauczanie, ten składa także ślub uczenia się”, pracuje niestrudzenie, naucza z entuzjazmem i wytrwale, przygotowując się każdego dnia do spełniania wychowawczej misji.
Na swej długiej pijarskiej drodze prawie 50 lat poświęca edukacji, żyje radośnie głębią miłości, ponieważ wierzy w dziecko i młodego człowieka. Bóg obdarzył go wrażliwością, dlatego zbliża się do nich z uprzejmością i szacunkiem, aby poznać każdego z osobna i szukać jego większego dobra.
Szkoła jest dla niego miejscem spotkania z Bogiem służąc i kochając najmniejszych. Na lekcjach dokłada starań, by dzieci odkrywały Boga i jednocześnie pogłębiały wiedzę o Nim. Opierając się na POBOŻNOŚCI I NAUCE otwiera horyzonty wiary, zachęca do wysiłku, wyjaśnia, rozmawia, poprawia… chce kształtować uczniów w umiłowaniu tego, co jest prawdziwe, szlachetne, wielkie i wzniosłe.
Rozeznaje Boże powołanie, aby być towarzyszem i przyjacielem, nauczycielem i przewodnikiem na drodze do pełnej realizacji „tego, który w młodym wieku skrywa przyszłość rodziny i społeczeństwa”.
Uczniowie widzą w o. Faustynie bliskiego im wychowawcę, radosnego i pogodnego na przerwach, wymagającego i miłego na zajęciach. Szanuje rytm rozwoju każdego chłopca, wytrwale i łagodnie towarzyszy, obserwując ich kroki i dostosowując nauczanie i lekcje do wieku i zdolności.
Pijar wszystkich dzieci i dla wszystkich dzieci, jego oddanie w sposób szczególny przejawia się w trosce o potrzebujących, słabszych i chorych.
W celu umożliwienia nauki rzemiosł i łatwiejszego przyswojenia wiadomości, napisał proste książki w formie żywego i przyjemnego dialogu: „Podstawowe wiadomości z historii przyrody”, „Podstawowe wiadomości z fizyki lądowej” i „Rozmowy o historii przyrody na podstawie rycin”. To aktywny sposób przekazywania wiedzy, aby podtrzymywać uwagę dzieci na lekcji i rozwijać ich zdolności do obserwacji.
Faustyn, jak Józef Kalasancjusz, wyśpiewuje pieśń na cześć nauczania: „to posługiwanie najszlachetniejsze, największe i najbardziej wzniosłe, ponieważ traktuje człowieka w taki sposób, w jaki patrzy na niego Bóg. Jest dziełem Bożym, kontynuującym stworzenie, jest najstarszą misją Szkół Pobożnych, misją największej wagi, doceniającą pojedynczego członka rodziny, jak i całe społeczeństwo”.
Żyje swym powołaniem kapłańskim i dużo godzin spędza w konfesjonale. Był ojcem i kierownikiem duchowym dla wielu osób, które zdumiewały się jego cierpliwą miłością w słuchaniu i trafnością rad. O. Faustyn jest pewny: „wolą Bożą jest, abyśmy wszyscy byli zbawieni, każdy z nas na swej drodze, na której prowadzi go Boża ręka”.
Od dziecka lubi przypatrywać się przyrodzie i obserwować rośliny. Będąc profesorem w podstawowej szkole w Guanabacoa, studiował kubańską florę, aby lepiej przekazywać wiedzę, badał również codzienne zwyczaje mieszkańców wyspy, którzy używali roślin w celach terapeutycznych. Podczas swego zatrucia, kiedy lekarz nie potrafił udzielić pomocy, wypróbowuje skuteczność tych roślin i w krótkim czasie wraca do zdrowia.
„W szkole ojców pijarów znajduje się wspaniały chemik”, mówiono w Sanlucar. Dociera to do naczelnika miasta, który zleca mu analizę miejscowych wód. O. Faustyn podejmuje się tej pracy z miłością, zarówno dla nauki, jak i dla cierpiącej ludzkości: „idąc za przykładem mego Boskiego Mistrza powinienem dbać o zdrowie duszy, jestem również zobowiązany, w miarę swoich możliwości, dbać o ciało”.
Jego naukowe badanie łączy się z misją wychowawcy: „jako pijar jestem z ludu i dla ludzi, poświęcony nauczaniu mam obowiązek uprzyjemniać je praktyką i ukazać pozytywne wartości, które może zdobyć bogaty i ubogi, dorosły i dziecko”.
Sukces, jaki odniósł przy badaniu wód, sprawił, że Dziekan Wydziału Medycznego poprosił go o przestudiowanie choroby jednego z profesorów uczelni, którego lekarze z Sewilli uznali za nieuleczalnie chorego. Zgodził się i wyznaczył kurację dla chorego Manuela Bedmar, który został późniejszym rektorem Sewilskiego Uniwersytetu. Rozgłos nowego sukcesu spowodował, że zwracano się do niego z prośbami o uleczenie ciężkich chorób.
W zakonie oddaje się głębszemu studiowaniu botaniki i terapeutycznych właściwości roślin, w których, jak uważa: „Opatrzność sama umieściła lekarstwo na choroby”.
Na bazie ziół opracował leki, z których 12 zostało zarejestrowanych w Generalnym Departamencie Zdrowia w 1922 r., sprzedawano je w licznych aptekach.
Jednym z największych dzieł pozostawionym dla społeczeństwa tamtej epoki i wszystkich czasów jest Laboratorium Miguez w Getafe. Jest owocem odpowiedzi na powołanie i naukowych zdolności, jakimi obdarował go Bóg, które on rozwinął i wykorzystał dla wzbogacenia pozostałych. Przyjął to jako służbę dla ludzkości, zatem przyczynił się do wyzwolenia człowieka od cierpienia i choroby.
W Sanlucar chłopcy uczą się w szkole pijarów, podczas gdy tylko nieliczne dziewczynki mogą otrzymać minimalną formację w tak zwanych „szkołach przyjaciółek”.
Faustyn czuje przynaglenie Ducha Świętego, który ofiarowuje mu serce Samarytanina i oczy proroka i pozwala odkryć sytuację zaniedbania i ignorancji, w jakiej żyje kobieta oraz potrzebę kogoś, kto ją poprowadzi od dzieciństwa drogą promocji ludzkiej i chrześcijańskiej i otworzy jej horyzonty kultury i wiary.
Jak św. Józef Kalasancjusz, dostrzega ówczesne problemy i odczytuje wezwanie przez Boga do nowej służby. Za zgodą swych przełożonych 2 stycznia 1885 r. zakłada Kalasantyński Instytut Córek Bożej Pasterki w duchu i stylu wychowania św. Józefa Kalasancjusza.
Przekonany o ważności kobiety w rodzinie i społeczeństwie oraz w celu „uniknięcia utraty niewinności serca wśród mroków niewiedzy”, proponuje integralną edukację, która zawiera w sobie formację ciała, umysłu i serca, pełne dowartościowanie kobiet, „aby ukształtować je na dobre chrześcijanki, dobre córki, dobre oblubienice, dobre matki i osoby pożyteczne dla społeczeństwa, w którym one pewnego dnia zajmą miejsce szczególne”.
Zadaniem Córek Boskiej Pasterki jest SZUKAĆ I PROWADZIĆ dziecko, młodego człowieka ku Bogu, wykorzystując wszystkie środki, które są w zasięgu miłości, nawet oddając własne życie.
Oddał to dzieło pod opiekę Maryi, Boskiej Pasterki, która jest wzorem macierzyńskiej miłości, jaką powinni być ożywiani ci, którzy wychowując, współpracują z ewangelizacyjną misją Kościoła. To dzieło jest czymś więcej niż tylko znakiem, bowiem rozszerza się dzisiaj na różne strony świata za pośrednictwem tych, którzy na wzór pedagogiki zostawionej przez Faustyna Migueza poświęcają swe życie dzieciom i młodzieży, aby odnaleźli dobry fundament pod budowę świata zgodnie z Ewangelią w nadziei i miłości.
Faustyn jest człowiekiem będącym nieustannie w drodze, żyje otwarty na działanie Ducha Świętego, który czyni go uważnym na to, co dzieje się dookoła. Nikt i nic nie było mu obce. Potrzeby ludzi stają się dla niego wołaniem samego Boga, na które odpowiada.
TYLKO BÓG napełnia jego serce. Odnalazł skarb dlatego wchodzi na drogę naśladowania Chrystusa. Jak On chce iść przez świat czyniąc dobrze i naśladować Go ogołoconego i pokornego. Rozumie, że wszystko, co ma, otrzymał od Boga i nie znajduje innego sposobu odpowiedzi, jak tylko samemu stać się darem dla innych. Uczy się spoglądać na świat oczami Boga: biedni, lekceważeni, potrzebujący są jego ulubieńcami.
W swym długim życiu odrzuca wszelkie przywileje. Chce zostać skromnym zakonnikiem, miłośnikiem nauki i kalasantyńskim wychowawcą, aby być blisko najmniejszych i im ofiarować swą uwagę oraz troskę. Chce żyć w ukryciu, aby umrzeć niezauważonym naśladując Tego, który przeszedł jako jeden z wielu.
Faustyn przebywa drogę wiary. Pozwala się rzeźbić i kształtować przez Boga i braci. W momentach próby i cierpienia całkowicie ufa Panu: „POZWÓLMY DZIAŁAĆ BOGU, GDYŻ TO JEST DLA NASZEGO DOBRA”.
Umarł w Getafe 8 marca 1925 r. w wieku 94 lat. Kochał Boga nade wszystko i zapominając o sobie szukał jedynie Jego chwały. Służył Kościołowi i społeczeństwu radośnie i wytrwale. Kochał Szkoły Pobożne i pragnął zawsze w pełni żyć charyzmatem Zakonu.
Kościół uznał świętość o. Faustyna i Papież Jan Paweł II beatyfikował go 25 października 1998 r. w Rzymie, a Papież Franciszek kanonizował 15 października 2017 r. Liturgiczne wspomnienie św. Faustyna przypada 8 marca.
Poza udziałem w kanonizacji uczestnicy wyjazdu spotkali się z pielgrzymami z innych prowincji pijarskich na Mszy Świętej dziękczynnej w kościele pw. Św. Pantaleona.
%d bloggers like this: